Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

Zapach Casmir Chopard-powrót do przeszłości :)

Macie sentyment do zapachów z młodości? Ups,w Waszym przypadku to raczej z dzieciństwa :D Ale wiecie o co mi chodzi,o zapach z czasu studiów,pierwszej miłości,fajnych wakacji itp. Ja mam :D Czasem wąchając jakiś zapach w perfumerii,w ciągu sekundy stanie mi przed oczami obraz z przed lat :) Lubię też wspominać i dziś o perfumach,które miały mi te wspomnienia przywrócić,czy się udało? :)
Jako nastolatka,w latach 90 kochałam nad życie jeden zapach- Vanilla Fields od Coty :) Cudownie ciepły,łagodny ale już z lekkim pazurkiem sprawiał że zaczynałam czuć się kobieco,odkrywałam swoje upodobania zapachowe :) Niestety nie ma go już w sprzedaży,gdzieś czasem na allegro je widzę ale nie wiem czy kupić,jak z ich datą ważności...ale to dziś nieistotne :)
Chodzi o to,że buszując na mojej ulubionej perfumowej stronie Fragrantica,dowiedziałam się że zapachem bardzo podobnym do Vanilla Fields jest Casmir od Chopard :) A Casmir jest dostępny,można go bez problemu kupić choćby w Rossmannie :) I tak przy okazji promocji 1+1,kupiłam w ciemno Casmir z niecierpliwością oczekując kiedy dorwę go w swoje łapki i sprawdzę czy stanę się od nowa młoda :D
Zacznijmy od tego że Casmir ma ładną,w ciepłej złotej kolorystyce buteleczkę,przywołującą na myśl lekkie nuty orientu :) Co poczułam jak tylko otworzyłam buteleczkę? Wow! Jestem znowu młoda! :D Niesamowite,cofnęłam się w czasie :D Aż mi serce zabiło jak poczułam ten zapach :D Naprawdę pierwsze uderzenie to prawdziwa Vanilla Fields...jednak nie w 100% :)
O ile pierwsze nuty są zdecydowanie podobne-od razu czuć cudowną,ciepłą lekko mrowiącą nozdrza wanilię i otulający skórę zapach kremowej moreli,to z czasem wychodzi z nich nuta,która nie do końca mi się podoba-to ta cięższa,orientalna nuta.Nie mówię że jest brzydka,o nie! Być może nastawiłam się na kopię Vanilla Fields,a tutaj jednak jest to jego dorosła,dojrzała wersja :) 
W Casmir dochodzi jeszcze i jest mocno wyczuwalny zapach palonej,dymnej żywicy,ale nie wiem czemu,czasem Casmir przypomina mi zapach pewnego kwiatka ogrodowego,potocznie 'śmierdziucha', aksamitek,kojarzycie? :D Mimo wszystko zapach całościowo jest piękny,z klasą,elegancki,ma to 'coś' :) Otula,jest idealny na jesienno-zimowy czas,uwielbiam go czuć na szaliku i miękkim swetrze :) Co najważniejsze,ja się cieszę że chociaż kilka minut,przy pierwszym psiku czuję się jeszcze nastolatką :D Powiem Wam że to fajna opcja,cofanie się w czasie i zaraz powrót do teraźniejszości,zapach z młodości który po chwili robi się dorosły jak ja :) Ciekawostką jest fakt,że Casmir jest tylko rok starszy od Vanilla Fields (1992 i 1993),możliwe więc że firma Coty troszkę wzorowała się lub całkiem przypadkiem stworzyła podobny zapach :)
Jeśli lubicie wanilię z nutą orientu,ale nie przytłaczającą,kadzidlaną ani babciną,polecam sprawdzić Casmir :) Jest ciekawy,choć raczej nie dla nastolatek :) Nastolatkom polecę drugi zapach który kupiłam na rossmannowskiej promocji jesienią,widoczny poniżej,niedługo o nim napiszę,jest zupełnie inny niż dzisiejszy Casmir :) 
Znacie Casmir od Chopard? Jaki macie zapach z przed lat do którego macie duży sentyment? :)


Yorum Gönder

0 Yorumlar